Nie jestem uprzejma
Odkryj intymne wyznanie osoby, która świadomie rezygnuje z uprzejmości w codziennym życiu. To nie jednorazowy błąd, lecz głęboko zakorzeniona postawa, w której konwencjonalne zwroty grzecznościowe, takie jak „dzień dobry” czy „dziękuję”, są postrzegane jako puste słowa, które nie prowadzą do niczego. Poznaj perspektywę kogoś, kto ceni działanie i bezpośredniość ponad wygłaszanie banałów, preferując ostre słowa lub milczenie w trudnych sytuacjach. Ta szczera refleksja nad naturą komunikacji międzyludzkiej i wartością prawdziwych intencji, a nie pustych frazesów, zaprasza do zastanowienia się nad rolą uprzejmości. Przeczytaj, dlaczego autorka tekstu świadomie wybiera autentyczność i skuteczność w relacjach międzyludzkich.
Może to bardziej wada, niż jednorazowy grzech. Nie jestem uprzejma. Nie mówię dzień dobry, dziękuję, itd. Dlaczego? Przeważnie to tylko głupie słowa, które do niczego nie prowadzą. Wolę coś zrobić, niż wygłaszać te wszystkie banały. Tak samo wolę odejść bez słowa lub odezwać się ostro, gdy ktoś zanadto się czepia.
| Twoja ocena anegdoty: Dokonaj oceny przyciskiem |
| library_books Pożyczyłam od rodziców pieniądze i nie oddaję » | |
| library_books Podglądam życie prywatne koleżanki » | |
| library_books Ożeniłem się, choć lubię mężczyzna » |
|
